niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 1


Jedyne co pamiętam z pogrzebu mojego brata to moja matka, która płakała i mówiła, żeby nie odchodził. Ojciec który stał prostu niewzruszony mówiąc „Tak miało być”. Znajomi i nieprzyjaciele, którzy udawali, że jest im przykro. Mój brat umarł 25 kwietnia 2014r. podczas wypadku samochodowego. Oczywiście jak większość osób w jego wieku był pijany.
Stoję przed lustrem i przyglądam się swojemu odbiciu myśląc, że tak nie powinno być. Mam na sobie niebieską sukienkę, która podkreśla mój kolor oczu i „mój status”. Matka przygotowała dla mnie wszystko. Ostatnio jedyne co robię to myślę, co by było gdyby. Wiążę włosy w ciasnego koka i wychodzę z pokoju. Idę do kuchni biorę jakieś śniadanie i wychodzę. Moja przyjaciółka Peggy stoi obok samochodu i czeka na mnie. Jej włosy są w nieładzie. Podchodzę i przytulam ją mówiąc:
-Okey… Już wszystko okey
- W drogę – odpowiada
Przyjaźnimy się od 2 lat. Nie wiem jak to się stało, ale raz poszłyśmy na rowery i jakoś tak zostało. Wiatr rozwiewa jej brązowe włosy, które są krótsze niż je zapamiętałam. Jej strój jest swobodny, ale prawdopodobnie z pierwszych stron gazet. Dojeżdżamy do szkoły i pyta:
-Gotowa
-Tak – odpowiadam po krótkim namyśle 

2 komentarze:

  1. świetne, zapraszam do mnie http://nie-graj-uczuciami.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki krótki fragment, a mnie coś od środka poruszyło.

    http://szkicownikcookie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń