Jedyne
co pamiętam z pogrzebu mojego brata to moja matka, która płakała i mówiła, żeby
nie odchodził. Ojciec który stał prostu niewzruszony mówiąc „Tak miało być”.
Znajomi i nieprzyjaciele, którzy udawali, że jest im przykro. Mój brat umarł 25
kwietnia 2014r. podczas wypadku samochodowego. Oczywiście jak większość osób w
jego wieku był pijany.
Stoję
przed lustrem i przyglądam się swojemu odbiciu myśląc, że tak nie powinno być. Mam
na sobie niebieską sukienkę, która podkreśla mój kolor oczu i „mój status”.
Matka przygotowała dla mnie wszystko. Ostatnio jedyne co robię to myślę, co by
było gdyby. Wiążę włosy w ciasnego koka i wychodzę z pokoju. Idę do kuchni
biorę jakieś śniadanie i wychodzę. Moja przyjaciółka Peggy stoi obok samochodu
i czeka na mnie. Jej włosy są w nieładzie. Podchodzę i przytulam ją mówiąc:
-Okey…
Już wszystko okey
- W
drogę – odpowiada
Przyjaźnimy się od 2 lat. Nie wiem jak to się stało, ale raz poszłyśmy na rowery i jakoś tak zostało. Wiatr rozwiewa jej brązowe włosy, które są krótsze niż je zapamiętałam. Jej strój jest swobodny, ale prawdopodobnie z pierwszych stron gazet. Dojeżdżamy do szkoły i pyta:
Przyjaźnimy się od 2 lat. Nie wiem jak to się stało, ale raz poszłyśmy na rowery i jakoś tak zostało. Wiatr rozwiewa jej brązowe włosy, które są krótsze niż je zapamiętałam. Jej strój jest swobodny, ale prawdopodobnie z pierwszych stron gazet. Dojeżdżamy do szkoły i pyta:
-Gotowa
-Tak
– odpowiadam po krótkim namyśle
świetne, zapraszam do mnie http://nie-graj-uczuciami.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńTaki krótki fragment, a mnie coś od środka poruszyło.
OdpowiedzUsuńhttp://szkicownikcookie.blogspot.com