Dwa dni później mamy już piątek po
lekcjach. Dziewczyny wycofały się z imprezy. Zastanawiam się nad pójściem.
Podchodzi do mnie Agnes:
-Hej. Jak tam?
-Dobrze. – po chwili dodaje – Agnes,
co robisz wieczorem?
-Nic specjalnego, a co?
-Idziemy na imprezę.
-Serio?! – mierzy mnie wzrokiem –
Jesteś na to gotowa.
-Tak. Potrzebuje tego. Wpadnę po
ciebie o 7.
Zanim idę do domu macham do Matta.
Przygotowanie zajmuje mi 10 minut.
Zakładam jasne dżinsy, podwijam nogawki i świecącą niebieską bluzkę, która
podkreśla mój kolor oczu. Robię sobie koka. Przed wyjściem idę do mamy
powiedzieć jej, że wychodzę, a ona odpowiada:
-Dobrze dzisiaj masz wolne, ale jutro
idziemy na kolacje do Homlsów. I ty idziesz z nami.
-Okey.
Biorę rower i jadę do domu Agnes. Gdy
już jestem przed jej domem, stawiam rower przy drzwiach i pukam.
-Hej - mówi
Założyła jasno różową sukienkę i
płaskie czarne buty.
-Wow. Wyglądasz niesamowicie.
- Dziękuje. Idziemy?
-Tak
Teraz czas na naszą historię.
Poznałyśmy się w pierwszej klasie na zajęciach poza lekcyjnych. Trzymała nas
razem pasja do filmów. Pewnego dnia ja poznałam Sare, a Agnes Lily i się
rozpadło. Wciąż rozmawiamy, ale nie spędzamy razem tyle czasu co kiedyś.
Gdy dochodzimy na miejsce słyszę głośną
muzykę.
-Chyba czas się bawić. Zapomnieć. –
mówię
-Tak
I wchodzimy.
Zaczyna się rozkręcać. :D
OdpowiedzUsuń